„Lofocka SUP przygoda”

Stand-up paddleboarding (SUP) po raz pierwszy zobaczyliśmy z Piotrem, moim mężem, w Niemczech dawno temu i zachwycił nas ten sposób aktywnego spędzania czasu. Wyszukaliśmy później w Internecie sprzęt, dostępne dla nas lokalizacje do pływania na desce SUP (co w owym czasie nie było takie proste) i spróbowaliśmy tej aktywności. Okazało się, że SUP tak „wciąga”, że stał się naszym sposobem na życie. Teraz każdy urlop i wolną chwilę spędzamy z deskami i propagujemy tę aktywność wszędzie, gdzie to możliwe. Obecnie jestem certyfikowanym ISA Open Water SUP Instructor oraz ambasadorką marki Uone, specjalizującej się wyłącznie w deskach pompowanych. Co roku prowadzę zajęcia dla dzieci wraz z Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji (MOSIR) w Radomiu pod hasłem „Lato w mieście”. Traktuję deski SUP również jako narzędzie terapeutyczne. SUP to wszechstronność. Pływać mogą osoby, które chcą odpocząć, pozwiedzać, zrelaksować się, dotrzeć do widoków natury z perspektywy wody, z często niedostępnych dla pieszych lokalizacji. To również sport dla tych, którzy poszukują rywalizacji, adrenaliny, stałego doskonalenia i poszerzania swoich umiejętności, kierując się w stronę wytrzymałości i ultra-wytrzymałości. SUP to doskonała aktywność dla każdego, w każdym wieku i warto jej spróbować, choć ostrzegam – to uzależnia! Dla mnie SUP to styl życia, aktywność, którą kocham. Mój mąż i córka podzielają tę pasję i nasze rodzinne wyprawy są skorelowane z deskami. SUP stał się również przygodą – dzięki niemu podróżuję, uczę się języków, smakuję różne kuchnie i odkrywam świat. SUP to dla mnie Szczęście. Więcej o mojej pasji znajdziesz na moim profilu instagramowym

















